Czas zlikwidować Polską Organizację Turystyczną

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka oraz poseł Kukiz’15 Jerzy Kozłowski przedstawili w poniedziałek projekt ustawy likwidujący Polską Organizację Turystyczną. Ich zdaniem nie spełnia ona swoich ustawowych zadań i stanowi nieracjonalne obciążenie dla budżetu państwa, gdyż  dubluje działania Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Oszczędności z tego tytułu wyniosą 45 mln zł rocznie.

Polska Organizacja Turystyczna (POT) powstała na mocy ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o Polskiej Organizacji Turystycznej i rozpoczęła swoją działalność 1 stycznia 2000 r. Zgodnie z nią jej podstawowymi zadaniami jest promocja Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie oraz zapewnianie funkcjonowania i rozwijania polskiego systemu informacji turystycznej w kraju i na świecie. Nadzór nad jej działalnością sprawuje minister właściwy do spraw turystyki.

Według uzasadnienia ustawy złożonej przez posłów Kukiz’15 POT nie spełnia jednak swoich ustawowych zadań. Zdaniem wnioskodawców organizacja ta stała się raczej „biurem podróży” dla urzędników z szokująco wysokimi wynagrodzeniami. Same podróże służbowe pracowników POT kosztują budżet państwa 800 tys. złotych rocznie. Podobnie nieracjonalny jest stosunek stanowisk pracy w POT przypadających na jedno stanowisko kierownicze, który wynosi 3 do 1. Średnia pensja w POT wynosi natomiast 9.343 zł miesięcznie, a pensja kierownika zagranicznego oddziału POT to aż 17.074 zł miesięcznie.

Zdaniem Tyszki POT nie służy promocji Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie, a jej akcje marketingowe, mimo że bardzo kosztowne, posiadają marginalny zakres oddziaływania. Bardzo dobrze widać to na przykładzie spotów promujących nasz kraj w serwisie youtube. Filmiki przygotowywane przez POT mają bardzo mało wyświetleń – najpopularniejsze ledwie 44 tys., co jak na możliwości państwowej osoby prawnej jest wynikiem słabym i śmiesznym.

Działania POT-u nie przyczyniają się także bezpośrednio do wzrostu liczby turystów, którzy odwiedzają Polskę. Chociaż suche dane wskazują na to, że jest ich coraz więcej, to głównymi powodami było Euro 2012 i zainteresowanie naszym kraju po mistrzostwach, a także przyjazdy do rodzin naszych imigrantów zarobkowych, którzy są liczeni jako turyści. Warto podkreślić, że w 2014 r. nastąpił dwukrotny wzrost liczby podróży turystycznych do Polski w celu odwiedzin krewnych i znajomych, a w 2015 r. ponad 40%  podróży odbyto właśnie w tym celu.

Biorąc to pod uwagę posłowe Kukiz’15 wnioskują o likwidację POT-u z dniem 1 stycznia 2018 r. Ma ona ulżyć budżetowi państwa i przyczynić się do zmniejszenia niepotrzebnych jednostek w strukturach administracji publicznej. Według przedstawiciela wnioskodawców Jerzego Kozłowskiego oszczędności dla podatników związane z tym projektem wyniosą 45 mln zł rocznie. Polskiej turystyce nic zaś się nie stanie, gdyż zadania POT-u może skutecznie realizować Departament Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, którego cele są niemal identyczne.

Inicjatywa wicemarszałka Tyszki i posła Kozłowskiego to kolejny projekt złożony w ramach szerszej akcji „wolnościowego poniedziałku”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację.