PiS promuje rozwiązania, które sam odrzucił. To zwykłe polityczne łajdactwo!

Niespełna rok temu poseł Paweł Szramka złożył w Sejmie obywatelski projekt zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym. Projekt zakładał m. in. wyposażenie funkcjonariuszy policji w obowiązkowe kamery personalne. Kilka miesięcy później projekt, głosami posłów PiS, został odrzucony w pierwszym czytaniu.  Dziś minister Mariusz Błaszczak promuje ten pomysł jako swój i zapowiada, że już od jesieni policjanci będą testować kamery na mundurach.

 

 – Już dawno chcieliśmy wyposażenia funkcjonariuszy policji w kamery personalne, PiS odrzuciło nasz projekt, a teraz zgłaszają to jako swój rewolucyjny pomysł. Przez to, że nasz projekt został odrzucony, o kolejnych kilka miesięcy odroczono usprawnienie działania policji – mówił podczas konferencji w Sejmie poseł Kukiz’15 Paweł Szramka.

 

 

Podczas głosowania nad projektem, w lutym 2017 roku, szef MSWiA, podobnie jak jego partyjni koledzy, zagłosował przeciwko propozycji Kukiz’15. Za skierowaniem projektu do dalszych prac głosowali wszyscy posłowie opozycji, niestety, 222 głosy parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, zdecydowały o tym, że projekt został odrzucony w pierwszym czytaniu. – Jeżeli projekt na początku się krytykuje, wskazuje, że on nie ma racji bytu, a potem bierze się i przedstawia jako swój, to jest to zwykłe polityczne łajdactwo – podkreśliła Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15. – Zwykła przyzwoitość, kultura i uczciwość wskazują na to, żeby przyznać, że ten projekt był już złożony w Sejmie

 

Złożony przez Kukiz’15 projekt ustawy był oparty na szerokich konsultacjach społecznych, a oprócz wyposażenia policjantów w kamery osobiste zakładał także ograniczenie niepotrzebnej biurokracji, premiowanie funkcjonariuszy za prewencję, a nie – jak to ma miejsce dziś – liczbę nałożonych kar, bonusowe punkty dla kierowców za bezpieczną jazdę, brak mandatu za nieokazanie prawa jazdy oraz prawo do czasowego wyrejestrowania pojazdu.