S.Tyszka: Zarzucają nas stosem kretyńskich ustaw. Od razu widać, że nic w życiu ludzi nie zmienią.

 
 
Ostatnio zaczynam mieć czasem dosyć posłowania i marszałkowania. Bardzo dużo pracuję, a prawdziwej zmiany dalej na horyzoncie nie widać… Zarzucają nas stosem kretyńskich ustaw. Każdą trzeba przeczytać, odnieść się, wypunktować. Choć od razu widać, że nic w życiu ludzi nie zmieni. Zalewają nas jednocześnie potokiem słów, pogłębioną pijarowo demagogią – we wpływowych serwisach informacyjnych i programach politycznych. Pierwszy raz od wielu lat możemy próbować na nie wpływać, ale nieustannie i często skutecznie próbują nas zakrzyczeć.
„Dobra zmiana” to niebezpieczne hasło, bo skrywa za sobą ideową i programową pustkę. To prosta kontynuacja antyobywatelskiego systemu, z prostą wymianą krewnych i znajomych sprawujących władzę. „Ch.., d…, i kamieni kupa” nadal doskonale definiuje nasze państwo. Państwo TKM. Państwo zawłaszczone od lat przez wymieniające się grupy kolesi, którym zależy tylko na własnym interesie.Mimo to, my się nigdy nie poddamy! Dostaliśmy jedyną taką szansę od 27 lat. Nie możemy jej zmarnować. Jesteśmy na służbie tych, którzy nam zaufali. Pamiętamy, kto nam płaci. A teraz już wiemy, że zostaje prosty wybór: albo my, albo oni. Wypełnimy nasz mandat i zrobimy wszystko co w naszej mocy by przywrócić Normalność. Normalność polegającą na tym, że nasze Państwo zacznie służyć tylko i wyłącznie Obywatelom. Tym, którzy ciężko pracują by utrzymać siebie i swoje rodziny. I oczekują tego, by rząd im przynajmniej nie przeszkadzał. A za podatki, które płacą, zapewniał infrastrukturę i usługi na wysokim poziomie bez potrącania „renty politycznej” czy „podatku korupcyjnego” dla krewnych i znajomych królika.Musimy przekonać ludzi, że to jest niemożliwe bez zasadniczej zmiany ustrojowej, bez zmiany konstytucji, która da Obywatelom: kontrolę nad władzą przez nową ordynację do Sejmu, sprawną władzę wykonawczą w Prezydencie stojącym na czele rządu, wybieralnych sędziów, zrównoważony budżet, redukcję biurokracji i systemową deregulację.
#PotrafiszPolsko doprowadzić do takiej, prawdziwej zmiany?
 
– Stanisław Tyszka